new year - new home

 Wow dear, is anyone reading?
2020 ended with a bang - we needed to move out from our flat. Me and Kuba were extremely lucky to check out only two flats and the second one is where we are now. Four rooms and an office - how awsome is that!? And there's no more nine cats with us. We moved out with the dogs and five cats that we owned. We have the new flat almost ready - my bed is amazing, it's so hard to get out of it - or it's just stress. Who knows. Here are a few snippets since we last saw each other.



2 comments

  1. oo już działa pięknie wszystko:D
    jak przytulnie w nowym lokum, szczególnie w Twoim kąciku do spania! nie miałam pojęcia, że macie aż taki zwierzyniec, czy u Was też codziennie podłogę pokrywa ściółka z sierści? bo u nas wystarczy w tym celu jeden psi osobnik ;D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Super, że działa! Uwielbiam mój pokój, jeszcze kilka detali doszło ostatnio, narzutki, poduszki itp. Bardzo dobrze mi się tam śpi.
      Nasze zwierzaki są wszystkie ratowane, Kuby mama pracuje w schronisku i trafiły do nas niekochane lub schorowane egzemplarze bo każdy zasługuje na dobry dom. Ale od zawsze też pozwalał nam na to metraż, więc żyjemy sobie nieinwazyjnie. Sierści jest sporo, to prawda ale mamy na tyle farta, że możemy odkurzać tak co 2-3 dni a w strategicznych miejscach (np przy kuwetach ze żwirkiem) wpadamy z elektryczną zmiotką w razie potrzeby.

      Delete

Instagram

artist diaries. Theme by STS.